Wednesday, November 15, 2017

Między PRL-em a RFN-em

Jednym z najczęściej spotykanych argumentów, jakie są wysuwane na zdewaluowanie wielkich osiągnieć społecznych i cywilizacyjnych Polski Ludowej, jest porównanie poziomu rozwoju z innymi państwami, które na skutek postanowień wielkich mocarstw znalazły się po tej ‘lepszej’ stronie żelaznej kurtyny. Niedawno, w komentarzy na tej stronie, porównano poziom rozwoju gospodarczego Niemiec Zachodnich oraz Niemiec Wschodnich. Cóż z tego, iż Polska Ludowa odbudowała kraj z doszczętnej ruiny, zlikwidowała analfabetyzm, uprzemysłowiła kraj, dotowała kulturę Polską, otworzyła szansę awansu społecznego dla milionów córek oraz synów robotniczych i chłopskich? Jest to niczym w porównaniu z tym czym Polska mogłaby zostać, gdyby nie ‘komuna’. Wystarczy porównać RFN (Federalną Republikę Niemiec – Niemcy zachodnie, te dobre, czyli kapitalistyczne) z NRD (Niemiecka Republika Demokratyczna, czyli Niemcy wschodnie, socjalistyczne te gorsze) i już przed oczami naszej wyobraźni wyłania się wizja Polski przebogatej, wypełnionej po brzegi najnowszymi zdobyczami zachodniej konsumpcji, z państwem opiekuńczym regulującym ekscesy kapitalizmu.  Któżby nie chciałby żyć w takim kraju? Wiadomo, kto – źli komuniści wysłani ze Związku Radzieckiego, którzy odsunęli siłą i podstępem prawdziwie polski rząd z Londynu, a zainstalowali szemraną dyktaturę ciemniaków, którzy zapóźnili kraj do tego stopnia, iż nadgonienie dystansu dzielącego nas do RFN-u jest poza naszym zasięgiem. Porównanie PRL-u do RFN-u jest swoistym wyciągiem ideologii prawicowo-burżuazyjnej, właściwym dla całego obozu reakcji londyńskiej. Te absurdalne i demagogiczne w swej istocie porównanie, stało się częścią dominującej ideologii III\IV RP, która jako  punkt odniesienia przyjęła właśnie radykalnie negatywną ocenę okresu Polski Ludowej. Dla młodych ludzi w Polsce jest to swoista oczywista oczywistość, punkt wyjścia dla osądu pewnej ważnej epoki w dziejach naszego narodu.

Zacznijmy od samego porównania RFN-u z NRD. Obydwa byty, zrodzone z traktatów jałtańsko-poczdamskich, okazały się być swoistymi ‘królikami doświadczalnymi’ w laboratoryjnym eksperymencie. Jeden z nich został poddany działaniu kapitalizmu, a drugi działaniu socjalizmu. W przypadku pierwszego królika, działanie kapitalizmu przyniosło jak najbardziej pożądane rezultaty – na skutek kapitalizmu, nasze doświadczalne zwierzę, stało się modelem demokracji liberalnej, rajem konsumpcji, państwem dobrobytu. Jeśli chodzi o jego kuzyna – Niemcy Wschodnie – efekty socjalizmu, są zatrważające: państwo totalitarne wraz z systemem dystrybucji braków wytworzonych przez nieefektywną gospodarkę planową. Tenże eksperyment ma dowodzić raz na zawsze, o zgubnych skutkach socjalizmu, a wskazywać na kapitalizm jako jedyny ustrój będący w stanie zagwarantować wolność i dobrobyt. Gdyby tylko Polsce po wojnie zaaplikowano kapitalizm, a nie radziecki socjalizm…

Oczywiście traktowanie obydwu bytów politycznych (Niemiec zachodnich oraz wschodnich) jako organizmów poddanych eksperymentowi w warunkach laboratoryjnych zakrawa na groteskę. Społeczeństwa rozwijają się w określonych warunkach materialnych, geograficznych oraz politycznych. Na nic tutaj analogie ‘naukowego eksperymentu biologicznego’.  Warunki rozwoju Niemiec Wschodnich były fundamentalnie odmienne od tych w jakich rozwijały się Niemcy Zachodnie. Po II wojnie światowej podział Niemiec na dwie części miał być tymczasowy jednak na skutek rozłamu w koalicji antyhitlerowskiej, Niemcy zostały podzielone na dwie części. Wschodnia część była ograbiona z infrastruktury przemysłowej. Związek Radziecki nałożył drakońskie reparacje, których wysokość obecnie szacuje się na 10 miliardów dolarów. Zachodnia część Niemiec, otrzymała potężny zastrzyk pomocy finansowej od Ameryki. Priorytetem Ameryki, była szybka odbudowa Niemiec zachodnich, która z silną gospodarką miała stać się głównym sojusznikiem Ameryki w zimnowojennym konflikcie ze Związkiem Radzieckim. Większość kulejącego przemysłu wschodnioniemieckiego, została podporządkowana zaspakajaniu potrzeby radzieckiego kompleksu zbrojeniowego. Potencjał gospodarczy Niemiec Zachodnich został podporządkowany zapotrzebowaniu potrzeb konsumpcyjnych jego mieszkańców –stały się więc one rajem konsumeryzmu.


Polska w tamtym układzie geopolitycznym mogła jedynie stać się sojusznikiem Związku Radzieckiego. Oczekiwanie na wybuch konfliktu między zimnowojennymi rywalami, okazało się daremne. Kolejna wojna groziłaby fizycznym wyniszczeniem narodu polskiego. Najważniejszym zadaniem była odbudowa kraju ze zniszczeń wojennych. Jedynie komuniści polscy byli siłą polityczną w kraju, która była w stanie utrzymywać pozytywne stosunki ze Związkiem Radzieckim – jedynym gwarantem pokoju i bezpieczeństwa Polski. Jedynie jakobini polscy posiadali realny program rozwoju. Warunki w jakich znalazła się Polska, były niezwykle trudne z geopolitycznego punktu widzenia – kraj znalazł się newralgicznym punkcie konfliktu zimnowojennego. Jednak Polska odrodziła się niczym feniks z popiołów – w czym komuniści polscy mieli przemożną rolę. 

No comments:

Post a Comment