Saturday, November 25, 2017

Zbrodnie komunistyczne


Antykomunizm jako oficjalna doktryna państwa polskiego
Jarosław Kaczyński, uważany za najbardziej wpływowego polskiego polityka jako jeden z głównych celów swojej działalności politycznej określił zbudowanie tożsamości narodu polskiego w oparciu o antykomunizm link. W budowaniu tejże tożsamości pojęcie zbrodni komunistycznej wydaje się być kluczowe, stanowiący swoisty punkt odniesienia w ocenie Polski Ludowej oraz tworzenia ciągłych podziałów w społeczeństwie polskim (‘Polacy gorszego sortu’, ‘kanalie’ winne śmierci Lecha Kaczyńskiego). Są w ojczyźnie pewne rachunki krzywd, za które odpowiedzialni nadal wywierają niezwykłe szkodliwy wpływ więc trzeba dokonać ostatecznego rozliczenia zbrodni komunizmu, by Polska w pełni osiągnęła swoją wielkość na zdrowym moralnym fundamencie. Lecz czymże są te zbrodnie komunistyczne? Podobnie jak zbrodnie nazistowskie, są one zbrodniami przeciwko ludzkości więc niepodlegającymi przedawnieniu. Z różnych powodów kodeksy karne cywilizowanych państw, wprowadziły instytucje prawne przedawnienia. Po upływie pewnego czasu dochodzenie i karanie za zbrodnie nie ma sensu, przeczy istocie prawa jaką jest dążenie do sprawiedliwości. Jednak w przypadku zbrodni faszystowskich i komunistycznych Ustawa o Instytucie Pamięci Narodowej odstępuje od tej zasady. W przypadku zbrodni nazistowskich powody wydają się oczywiste. Na procesie przywódców III Rzeszy zwycięskie państwa koalicji antyhitlerowskiej uznały, iż zbrodnie ludobójstwa polegające na systematycznej eksterminacji narodów zasługują na wyjątkowe traktowanie, gdzie normalne zasady praworządności są zawieszone. Odpowiedzialni za zbrodnie ludobójstwa nie mogli odpowiadać za łamanie prawa III Rzeszy – państwa, którego byli funkcjonariuszami. Odpowiadali za łamanie prawa i zasad wyznawane przez cywilizowane narody tego świata. Powoływanie się na obowiązujące prawo nie mogło stanowić usprawiedliwienia. Jednak w przypadku funkcjonariuszy państwa komunistycznego jakim współcześnie określa się Polską Rzeczpospolitą Ludową, odpowiadają oni za łamanie polskiego prawa karnego. Jednak polskie prawo karne było prawem państwa komunistycznego. Czyli prawo komunistyczne, w przeciwieństwie do prawa nazistowskiego, może stanowić usprawiedliwienie dla popełnianych zbrodni komunistycznych. Ustawa powołująca IPN zawiera w sobie istne kuriozum prawne – stoi na straży praw komunistycznych, którego łamania mieli dopuścić się funkcjonariusze tego państwa, które przecież, według ideologii III/IV RP nie było nigdy państwem polskim.
Komunizm jako wcielenie ostatecznego zła

Nazizm dążył do systematycznej eksterminacji narodu polskiego, więc sam przez się powinien zasługiwać na potępienie, a ludzie w jakikolwiek sposób odpowiedzialni za dokonywanie tychże zbrodni powinni być ścigani bez względu na upływ minionego czasu. Jednak jakich to zbrodni na narodzie polskim (zgodnie z tytułem ustawy) dopuścił się komunizm? Komunizm radziecki powstrzymał nazizm niemiecki przed dokonaniem eksterminacji narodu polskiego. To czołgi radziecki były odpowiedzialne za rozprucie bebechów potężnej niemieckiej machiny wojskowej. To czołgi radzieckie uratowały Kraków, miejsce szczególnie istotne dla historii i kultury polskiej. Więc z jakich to powodów komunizm, w mniemaniu twórców tejże ustawy zasługuje na takie same potępienie jak nazizm? Oczywiście tekstu tej ustawy nie można rozpatrywać tylko i wyłącznie na płaszczyźnie prawnej – przepisy tejże ustawy zostały stworzone w określonym klimacie ideologicznym.
Akcja 'Wisła' jako kolejny przykład
niewybaczalnej 'zbrodni komunistycznej'
Prawicowa ideologia antykomunizmu wybiega daleko poza krytykę i odrzucenie ustroju realnego socjalizmu. Według akolitów antykomunistycznej reakcji komunizmu nie można rozpatrywać jako jakiegoś realnie istniejącego ustroju politycznego i ekonomicznego. Komunizm jest emanacją odwiecznego zła, zaprzeczeniem natury, cywilizacji, wszelkich wartości. Kapitalizm reprezentuje z kolei naturalny ład, na bazie którego cywilizacja ludzka może w pełni rozkwitnąć. Komuniści nie są traktowani jako wyznawcy takiej czy innej opcji politycznej – w myśl antykomunistycznej ideologii stają się oni Obcymi Innymi, ostatecznymi wrogami Polski, którzy dążą do jej zniszczenia, jeśli nie fizycznego to duchowego. Tylko w takim świetle można zrozumieć obłąkańczą nagonkę na architektów porozumienia okrągłostołowego – generałów Czesława Kiszczaka oraz Wojciecha Jaruzelskiego. Bolesław Bierut jako Obcy Inny, ostateczny nie-Polak, nie ma miejsca na Powązkach. Powinien być wykreślony z historii Polski, mimo jego realnych zasług dla powojennej odbudowy kraju. Każdy (nie)polski komunista zasługuje na potępienie jako ostateczny zdrajca.

Historyczne przesłanki antykomunizmu

Pod ideologiczną zasłoną antykomunizmu, kryją się realne, konkretne powody, dla których wieczne ściganie ‘zbrodni komunistycznych’ stanowi najwyższy imperatyw moralny. Mimo, iż między Polską Ludową a III Rzeczpospolitą istnieje ciągłość prawna, ideologicznie III/IV RP uważa się za spadkobiercę ‘jedynie prawowitego’ rządu polskiego na uchodźstwie w Londynie. Dla członków i ideowych spadkobierców tego rządu, II wojna światowa zakończyła się dopiero w roku 1990 – wraz z ‘obaleniem’ komunizmu. Czym był komunizm dla londyńskiego rządu? Otóż komunizm dla nich był ‘rządem lubelskim’ - ich głównym i znienawidzonym oponentem w walce o władzę polityczną w powojennej Polsce, ośrodkiem władzy skupionym wokół Związku Patriotów Polskich oraz Krajowej Rady Narodowej (ustawodawczy organ stworzony przez Polską Partię Robotniczą). W swych kalkulacjach politycznych londyńczycy, nie brali pod uwagę realiów geopolitycznych – Związek Radziecki był trzonem koalicji antyhitlerowskiej. W takim układzie sił, utrzymywanie pozytywnych stosunków ze Związkiem Radzieckim powinno być priorytetem – to, iż Polska znajdzie się w sferze działań operacyjnych Armii Czerwonej było niemalże pewne. Jednak obóz londyński głosił koncepcję ‘dwóch wrogów’ i liczył na wyzwolenie Polski przez mocarstwa anglosaskie, które przywrócą Polskę z przedwojennymi granicami na wschodzie i z rozszerzonymi kosztem Niemiec granicami na zachodzie. Koncepcja ta była wówczas mrzonką, której konsekwentna realizacja oznaczała dla Polski samobójstwo. W imię oderwanych od rzeczywistości rachub politycznych, przywódcy Armii Krajowej i rządu londyńskiego doprowadzili do wybuchu Powstania Warszawskiego, które mimo najszlachetniejszego zrywu patriotycznej młodzieży polskiej, okazało się katastrofą. Efektem polityki rządu londyńskiego były ruiny i zgliszcza stolicy. Efektem polityki rządu lubelskiego była jej odbudowa. Jedynie PPR oraz przedstawiciele radykalnej lewicy polskiej skupionej wokół Związku Patriotów Polskich oferowali znękanemu okupacją społeczeństwu polskiemu realny program odbudowy i rozwoju kraju. Nikt w Polsce nie marzył, o powrocie do mitycznego ‘przedwojnia’ – jego stosunków społecznych, bezrobocia, analfabetyzmu, zacofania.  Sanacyjny rząd II RP, którego kontynuatorem był rząd londyński, okazał się być totalnym bankrutem politycznym.

Zbrodnie niekomunistyczne
Mimo tego bankructwa, w powojennej Polsce tworzyły się ośrodki opozycji wobec nowego rządu. Reakcja w kraju, nie mogła pogodzić się z porażką. Oczekiwała na wybuch III wojny światowej, reformy społeczne odbierała jako zamach na ‘święte prawo własności’, wewnętrznie dążyli do wybuchu powstania i walk bratobójczych. Walka z reakcyjnym podziemiem przybierała niekiedy krwawy charakter. Obie strony dopuszczały się zbrodni. Jednak współcześnie, najbardziej zwyrodniałe i bezsensowne zbrodnie dokonane przez przedstawicieli reakcyjnego podziemia są relatywizowane i usprawiedliwiane – zarówno przez prawicowych propagandystów oraz sądy III RP. Jako przykład może służyć wyrok Wojskowego Sądu Okręgowego z roku 1995, który unieważnił wyrok skazujący Romualda Rajsa ‘Burego’ z 1949 roku. ‘Bury’ dopuścił się zbrodni na białoruskiej ludności cywilnej (spalenie wsi Zaleszany, Szpaki, Zanie, Końcowizna). W uzasadnieniu sąd orzekł, iż nijaki Romuald Rajs ‘walczył o niepodległy byt państwa polskiego’ oraz ‘działał w stanie wyższej konieczności, zmuszającym do podejmowania działań nie zawsze jednoznacznych etycznie’. Z drugiej strony zbrodnia sądowa, jaką było skazanie na śmierci osoby niepełnoletniej – Danuty Siedzikówny, pozostaje niewybaczalną ‘zbrodnią komunistyczną’.  Jednak i w tym przypadku jako usprawiedliwienie można podać ‘stan wyższej konieczności’ na podejmowanie ‘działań nie zawsze jednoznacznych etycznie’ – w końcu władza ludowa starała się zapobiec wybuchowi kolejnego tragicznego w swych skutkach powstania. Stosowanie podwójnej moralności do oceny złożonej sytuacji w powojennej Polsce, nie powinny pozostawiać żadnych wątpliwości, iż pojęcie ‘zbrodni komunistycznej’ jest swoistym konstruktem ideologicznym prawicy, mającym na celu mistyfikację i zafałszowanie historii powojennej Polski, propagandowym narzędziem do zdewaluowania wielkich osiągnięć polskiej lewicy i ustanowienia hegemonii prawicy w życiu politycznym kraju.

No comments:

Post a Comment