Saturday, February 16, 2019

OKRĄGŁY STÓŁ

KOSZTY OKRĄGŁEGO STOŁU

W tym miesiącu mija trzydziesta rocznica rozpoczęcia obrad okrągłego stołu. Stanowi to pewną ważną cezurę w najnowszych dziejach Polski oraz socjalizmu.
Obrady przy symbolicznym stole 
Początkowo obrady te były przedstawiana przez środowiska lewicowo-liberalne (skupione wokół Gazety Wyborczej oraz Polityki) jako wielki sukces demokracji oraz wzór pokojowej transformacji z ustroju totalitarnego (jaki rzekomo miał panować w Polsce Ludowej) w ustrój demokracji liberalnej. Wydarzenie to miało symbolizować bezsprzecznie początek końca historii. Na początku lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku wszyscy zdawali się być fukujamistami (zwolennikami teorii Francisca Fukuyamy dotyczącymi końca historii). Jednak prawica antykomunistyczna postrzegała ta zdarzenie jako akt wielkiej zdrady narodowej – ostateczny wynik machinacji polskich komunistów skupionych w ośrodkach władzy PZPR. Naród polski był ciemiężony przez komunistyczny system, walczył przez dziesięciolecia by z tego jarzma się uwolnić – jednak oprawców, twórców tego systemu nie spotkała zasłużona kara. Co gorsza ci komuniści, oprawcy narodu polskiego, okazali się być największymi beneficjentami okrągłego stołu. Początkowo pogląd ten był marginalny – rozpowszechniany głównie za pośrednictwem klubów dyskusyjnych Gazety Polskiej. Była to jedna z tych ‘szalonych teorii spiskowych’, których żaden wykształcony, cywilizowany człowiek nigdy nie mógł traktować poważnie. Jednak koszty społeczne transformacji ustrojowej, okazały się niezaprzeczalnie olbrzymie. Począwszy od terapii szokowej cen a na masowym bezrobociu skończywszy kapitalizm polski poza zapełnieniem się półek sklepowych przyniósł wielką degradację społeczną i ekonomiczną dla całych obszaru kraju. Dlatego też prawicowa wykładania wydarzeń okrągłego stołu stała się autentyczną i prawdziwą dla większości społeczeństwa polskiego (co przekłada się na niezwykle wysokie poparcie dla współcześnie rządzącej partii).  

PANUJĄCA IDEOLOGIA 

Jednak czy wobec kapitalizmu na początku lat 90-tych istniała jakakolwiek alternatywa? Jak wiemy powszechnie socjalizm w Polsce okazał się wielką porażką. Poza zbrodniczymi aspektami system ten okazał się nieudolny ekonomiczne. Czy wobec tego krytyka poczynań zarówno PZPR-u jak i doradców ekonomicznych Solidarności jest uzasadniona?
Okrągły stół byłby niemożliwy
 bez poparcia Kościoła Katolickiego 
Jeśli budowa socjalizmu przyniosła w Polsce tak opłakane rezultaty wówczas restauracja kapitalizmu jest czymś oczywistym i logicznym.  Jeśli kapitalizm miał być zbawienny to czy wówczas można określać porozumienia przy magdaleńskim stole mianem zdrady narodowej? Można w najlepszym przypadku określić to mianem zdrady socjalizmu, ale na pewno nie mianem zdrady narodowej – jeśli socjalizm był tak zgubny dla tego narodu. Więc o co tak naprawdę może chodzić prawicowym krytykom? Warto pamiętać, iż kapitalizm nie jest żadnym, panującym odwiecznie ustrojem – odzwierciedleniem niezmiennych praw natury. Kapitalizm jest wytworem określonych sił społecznych i kulturowych, który miał określony początek w historii. By kapitalizm mógł się ‘odradzać na nowo’, ‘reprodukować  – potrzebuje on pewnego punktu wyjścia – godziny zerowej. Ten proces Karol Marks określał mianem prymitywnej akumulacji (link), po której burżuazja konsoliduje swoją pozycję i narzuca reszcie społeczeństwa moralizatorski dyskurs. Głównym zadaniem panującej współcześnie ideologii jest odciągnięcie uwagi większości społeczeństwa od prawdziwych przyczyn marginalizacji i degradacji społecznej. Stąd też popularność prawicowej interpretacji okrągłego stołu jak wielkiej zdrady narodowej. 

No comments:

Post a Comment